Na rynku dostępnych jest już kilkadziesiąt kart kredytowych typu co-brand. Posiadacz takiej karty może liczyć na rabaty u określonych partnerów handlowych banku. "Gazeta Wyborcza" ostrzega jednak, że zazwyczaj koszty użytkowania takich kart są dość wysokie.
"Coraz częściej banki we współpracy np. z sieciami handlowymi czy stacjami paliw przygotowują specjalne oferty kart kredytowych tzw. karty co-brandowe. Z taką kartą można dostać dodatkowe zniżki na zakupy oraz punkty, które można wymieniać na nagrody. Ale pozorna okazja może w praktyce okazać się zbędnym wydatkiem. Powód? Takie karty są zwykle wyżej oprocentowane niż standardowe "plastiki", a rabaty nie przekraczają 10 proc.", czytamy w dzienniku.